Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

name

Content

Kalendarz

<< Kwiecień 2019 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Reklama

Jeśli nie życzysz sobie aby jakiekolwiek dane w postaci obrazu lub tekstu były kojarzone z Twoją osobą możesz wystąpić za pośrednictwem poczty elektronicznej (msj@post.pl) lub telefonicznie (601 912910) o ich skasowanie. Zlecenie takie nie wymaga żadnego uzasadnienia.

Prywatny, 34. Meeting na "Wysypisku"

Prywatny, 34. Meeting na "Wysypisku"

17 sierpnia br. w niewielkim amfiteatrze "Wysypisko" w Bogdańcu odbył się 34. Muzyczny Meeting 2019. Impreza miała charakter prywatny, a zaproszeni goście mieli prawdziwą ucztę muzyczną i ... kulinarną. Fotorelacja zostanie zainteresowanym udostępniona po obróbce materiały zdjęciowego i filmowego.


Meeting w Bogdańcu w jednym komentarzu: - Byliśmy po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni. Impreza super! Dosłownie wszystko było na medal. Scenografia, przekąski, napoje (!) no i przede wszystkim dużo naprawdę dobrej muzyki. DJ Waldek po prosu dobrze wybierał z posiadanej płytoteki. Zabawa przednia, bo przy takiej muzyce klimat tworzy się niemal sam. To także dzięki  obecnym koneserom dobrych nagrań. To dzisiejsze było 34. spotkaniem założycieli i sympatyków muzycznych meetingów. Urzeczeni atmosferą i prezentowanymi utworami będziemy już chyba bywalcami tych imprez? Dziękujemy za zaproszenie! To była wspaniała prywatka.  

 

Ze wspomnień: (...) Początki Muzycznego Meetingu sięgają pamiętnego spotkania w ogrodzie Artura wiosną 1984 roku, gdy kilku chłopaków  pod wpływem chmielowej zupy i muzycznej twórczości Pink FloydThe DoorsMaanamu i Republiki postanowiło przetrwać dłużej niż do wschodu słońca. Odrobina alkoholu rozgrzewała od środka, blask tlącego się ogniska próbował przebić się przez ciemności czerwcowego zmierzchu, a siąpiący deszcz skutecznie chłodził rozpalone umysły przyszłej inteligencji naszego dumnego narodu. Z tego pierwszego spotkania zachował się niezbity dowód – zdjęcie potwierdzające stwierdzenie, że bez alkoholu może być dobrze, ale jeżeli już jest, to może być ... fantastycznie. W składzie tej pierwszej ekipy znaleźli się Artur, Darek, Rafał, Hrynia i Waldek. (...) 

 

 

Zobacz zdjęcia: 34. Meeting Muzyczny w Bogdańcu

 

 

 

msj

Komunikat

Dyżur sołtysa i radnych
21 bm. (środa)
od 17.00 - 18.30. 
Świetlica wiejska Suchacz

Pagórki - szczypta historii

Pagórki - szczypta historii

Dom pański (Gutshaus) należący do majątku ziemskiego w Kadynach, a znajdujący się w Pagórkach (niem. Rehberg).

 

Ozdobny dom z podcieniem (niem. Vorlabenhaus). Stare przekazy mówią, że w 1255 r. Mistrz Krajowy Zakonu Krzyżackiego Dietrich von Grüningen przekazał te tereny na rzecz Szpitala św. Ducha w Elblągu (czyli ok. 660 ha ziemi). I w konsekwencji tej decyzji powstały dobra, które w 1432 r. stały się własnością rycerza Hansa von Basien (w PRL-u przemianowanego na "Jana Bażyńskiego"). A więc Pagórki (Rehberg) stanowiły majątkową jedność z Kadynami (Cadinen). Ale od 15.12.1898 r. nastąpiła zasadnicza zmiana. Właścicielem tych dóbr ziemskich został ... cesarz Niemiec Wilhelm II, król Prus! O tym fakcie przypomina dzisiaj wielki głaz narzutowy na drodze z Pagórek do Kadyn. Cesarz Wilhelm II w zasadniczy sposób przebudował m.in. Pagórki i Kadyny, co widać gołym okiem do dzisiaj. Ale ad rem. Wracając do zdjęcia z Pagórek. W tym domu podcieniowym zamieszkiwał zarządca Paul Witt. Przed domem był efektowny staw, otoczony młodymi lipami. Ostatnim właścicielem Kadyn i Pagórków był od 1942 r. Kronprinz Wilhelm, którego syn Prinz Louis Ferdinand był ostatnim zarządzającym Kadynami i Pagórkami. 


Lech Słodownik


Plac zabaw w Suchaczu - budowa

Trwa budowa placu zabaw w Suchaczu. Inwestycja realizowana w ramach projektu funduszu sołeckiego. Więcej zdjęć: plac zabaw - budowa

 

Obraz może zawierać: trawa, na zewnątrz i przyroda

Beach Party - impreza dla wszystkich

Obraz może zawierać: 3 osoby, tekst

Disco Dancing dla seniorów w Suchaczu

Obraz może zawierać: ocean, niebo, tekst, na zewnątrz i woda

Pomysł na tory

Pomysł na tory

Zainteresowanie drezyną jaka dotarła w minioną sobotę do Suchaczu było ogromne. W ciagu 3 dni zdjęcia i filmy na naszej fejsbukowej stronie obejrzało ponad 7.000 osób, co jest nowym rekordem!

 

Temat jest widać bliski mieszkańcom sołectwa, ale nie tylko. Przy okazji pobytu drzezyniarzy znów odżyły pomysły wykorzystania torowiska po dawnej Kolei Nadzalewowej. Ten nieużywany od kilku lat szlak kolejowy ma swój ogromny potencjał turystyczny. Nie tylko dla pociągów, bo to jest bardzo mało prawdopodobne, ale chociażby właśnie dla drezyn. Nic jednak samo się nie zrobi. Trudno też liczyć na drezyniarzy z Warszawy... Wyjściem jest wzięcie się samemu do realizacji projektu. Czy znajdą się jednak chętni do roboty, a nie tylko do mędrkowania? 

 

msj

Drezyniarze z Warszawy dotarli do Suchacza

Drezyniarze z Warszawy dotarli do Suchacza

Kilkunastoosobowa grupa drezyniarzy z Warszawy gościła dzisiaj tj. 10 sierpnia 2019 r w Suchaczu.

 

Dotarła dzięki olbrzymiej determinacji, z pomocą pił spalinowych, łopat i siekier. W jakim stanie jest torowisko po dawnej Kolei Nadzalewowej - wszyscy wiemy. Pokonać tak zarośniętą  trasę to wielka odwaga z ich strony! Gratulacje! O zgodę na jednorazowy przejazd tą trasą Stowarzyszenie walczyło z PLK (Polskie Linie Kolejowe)  niemal 8 lat! W tym roku udało się przedrzeć przez 1/4 torowiska. 

Drezyny to niezły pomysł na wykorzystanie pięknego szlaku kolejowego w relacji Tropy-Braniewo  (linia nr 254). Temat stary, bo już kilkakrotnie przerabiany na naszej stronie. Były nieśmiałe próby powielenia pomysłu przez UMiG w Tolkmicku, Kupione kilka lat temu cztery drezyny nie doczekały się jednak podobnego wykorzystania. Jaki jest ich dzisiejszy los?   

 

Zobacz zdjęcia: Drezyniarze w Suchaczu

Zobacz film: Drezyniarze w Suchaczu 

 

 

msj

 

Krystianowi Białosukni dziękuję za przekazanie informacji o tym wydrzeniu.

Bociany już odlatują

Bociany już odlatują

W ostatnich dniach pierwsze boćki opuściły Polskę udając się w długą i pełną zagrożeń podróż daleko na południe, ku Afryce. W tym sezonie klekoty odlatują dużo wcześniej niż zwykle ma to miejsce. Dlaczego? Ornitolodzy od kilku dni obserwują pierwsze tegoroczne sejmiki, a także odloty bocianów. To wyjątkowo wcześnie, bo zazwyczaj ma to miejsce w połowie sierpnia. Z pewnością zapytacie, czy to oznacza, że klekoty przewidują rychłe ochłodzenie i dla tego biorą nogi za pas.

 

Czytaj więcej: Twoja Pogoda

Wygenerowano w sekund: 0.20
28,342,334 unikalne wizyty