Suchacz.Eu - portal Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś


Nawigacja

Random Photo

Galerie zdjęć:

name

Content


Przetłumacz stronę


PayPal

Zegar

Pogoda

Kalendarz

<< Styczeń 2017 >>
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Reklama

Serwis obejmuje miejscowości: Biała Leśniczówka, Bogdaniec, Brzezina, Chojnowo, Jagodno, Janówek, Kadyny, Kamionek Wielki, Kikoły, Łęcze, Nadbrzeże, Nowinka, Ostrogóra, Pagórki, Pęklewo, Połoniny, Pogrodzie, Przybyłowo, Przylesie, Suchacz, Święty Kamień, Tolkmicko, Wodynia, Wysoki Bór.

O symbolice chleba w tradycji ludowej

O symbolice chleba w tradycji ludowej

Chleb, którego postaci jest tak wiele, spożywamy kilka razy dziennie. Podświadomie starając się, aby się nie zmarnował, aby nie upadł na ziemię, aby nie został wyrzucony na śmietnik, aby nie wbijać w niego noża przed nakreśleniem na nim znaku krzyża.

 

…. Szacunek dla chleba jest częścią naszego dziedzictwa kulturowego, oparty na symbolice, zwyczajach i obrzędach. Mogłoby się zdawać, że nieistotny szczegół – chleb - odbija cały światopogląd ludowy. Światopogląd ten nigdy nie został sformułowany; wyrażało go samo życie. Przejawiał się w odziedziczonym po przodkach systemie wartości, obrzędach, wierzeniach, magii; przejawiał się niejako na co dzień – w pieśniach, legendach i opowieściach, w sposobie postrzegania zjawisk naturalnych, wykonywania zwykłych zajęć, w odpoczynku….
W polskiej i słowiańskiej tradycji kulturowej chleb był symbolem pożywienia, a także dostatku i pomyślności. Nie zawsze bowiem i nie dla wszystkich był pożywieniem podstawowym i codziennym. W biedniejszych częściach kraju, jeszcze w I połowie XX w. pojawiał się w domu jedynie w większe święta.

 

Czytaj więcej:  O symbolice chleba

Zimowy Suchacz z drona

Zimowy Suchacz z drona

Zima nie jest najlepszym momentem do filmowania, ale ta pora roku ma także swoje zalety. Widać jest wtedy znacznie więcej szczegółów, niedostrzegalnych latem przez drzewa i krzewy.  Zachęcam do obejrzenia w serwisie YouTube krótkich filmów w wersji HD "Zimowy Suchacz z drona" wykonanych  w godzinach przedpołudniowych w dniu  9 lutego 2017 r. 

 

 

Zobacz film: Zimowy Suchacz z drona - część 1

Zobacz film: Zimowy Suchacz z drona - część 2

 

 

msj

Słodkie dzieciństwo

Słodkie dzieciństwo

Dorastaliście w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych? Jak to się stało, że udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa, ani zagłówków, no i żadnych airbagów! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łyżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi lub innym śmiertelnie groźnymi farbami. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone.

 

Można było jeździć na rowerze bez kasku, a ci, którzy mieszkali w pobliżu szosy na wzgórzu ustanawiali na rowerach rekordy prędkości, stwierdzając w połowie drogi, że rower z hamulcem był dla starych chyba za drogi. Ale po nabraniu pewnej wprawy i kilku wypadkach panowaliśmy i nad tym (przeważnie)! Zimą to była frajda. Sanki, łyżwy przykręcane do buta, a i bez tego się też obyło! Wiedzieliśmy od czego są nogi i śliskie podeszwy, i nikt nie zapomniał o tyłkach. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w budzie i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiper aktywny ani dyslektykiem. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstations, Nintendo 64, X-Boxes, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroom’ów w Internecie lecz ... przyjaciół! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek i nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie, całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w dwa ognie, w klipę, w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy, NIGDY, nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko MY SAMI! Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Jeśli tak, skopiuj ten tekst i wyślij go do twoich rówieśników. Ale nie musisz, też nic się nie stanie. Niech sobie przypomną, jak było. A inni niech zobaczą jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale, przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? A co najważniejsze na ludzi wyszliśmy!

 

Zobacz album: Dzieciństwo dawniej

Odkrycie w krypcie biskupa

Odkrycie w krypcie biskupa

Zespół badawczy pod kierunkiem prof. Małgorzaty Grupy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu od poniedziałku prowadzi badania sondażowe krypty w kaplicy Zbawiciela fromborskiej świątyni.

 

W krypcie znaleziono sześć trumien. Szczątki pochowanych w nich osób, w tym biskupa Krzysztofa Andrzeja Jana Szembeka, są dobrze zachowane. Naukowcy sprawdzają sposób pochówku warmińskich biskupów, stan zachowania szczątków oraz to, czy miejsce pochówku nie zostało sprofanowane w 1945 roku. Prof. Grupa, podsumowując pierwszy etap badań, powiedziała, że w krypcie znaleziono sześć trumien. Szczątki pochowanych w nich osób są dobrze zachowane, ponieważ uległy mumifikacji. Sprzyjała temu dobra wentylacja w krypcie.- Zachował się też cały garnitur szat, w który byli ubrani biskupi. Wszystkie warstwy szat możemy dokładnie opisać i na podstawie ornamentów na jedwabiach opisać czas pochówku - wyjaśniła. Dodała, że dwie trumny spośród sześciu były spenetrowane przez intruzów, ale nie wiadomo dokładnie kiedy to się stało i kto to zrobił. - Wydaje się, że intruz poszukiwał biżuterii. Ludzie zazwyczaj nie wierzyli, że do trumien dostojników kościelnych przy pochówkach wkładano nie oryginalne insygnia z kruszcu, ale imitacje pastorałów, kielichów czy pierścieni - wytłumaczyła eklspert.Naukowcy podczas badań rozpoznawczych przeprowadzili inwentaryzację fotograficzną i opisową. Znalezione rzeczy zostaną zabrane do laboratorium, w którym zostaną poddane szczegółowym badaniom. Analiza może potrwać rok.Grobowiec ordynariuszy warmińskichKaplica Zbawiciela, której fundatorem był biskup Krzysztof Andrzej Jan Szembek, jest niezwykle cenna z uwagi na ołtarz z licznymi relikwiarzami i polichromię wykonaną przez Macieja Meyera. Jest on także autorem polichromii w Sanktuarium w Świętej Lipce i kaplicy w katedrze w Gnieźnie i Wozławkach.Kaplica Zbawiciela, św. Teodora i Wszystkich Świętych znana jest powszechnie pod nazwą kaplicy Szembeka. Wzniesiona na planie kwadratu, zakryta kopułą, na wzór i podobieństwo renesansowej grobowej kaplicy Zygmuntowskiej w Krakowie. Wybudowano ją jako oratorium relikwiarzowe z konfesją św. Teodora i jako grobowiec rodziny biskupa Szembeka. Oprócz fundatora w krypcie nie spoczął nikt więcej z rodziny Szembeków. Stała się ona jednak grobowcem późniejszych ordynariuszy warmińskich od połowy XIX wieku, kiedy stolicę diecezji po ponad 500 latach przeniesiono z Lidzbarka do Fromborka. Spoczęli tam kolejni biskupi: A. Hatten, J. Geritz, A. Thiel, A. Bludau oraz kanonik A. Ossoliński.

O archikatedrze fromborskiej stało się głośno w 2005 roku, kiedy odnaleziono w niej i zidentyfikowano z dużym prawdopodobieństwem szczątki kanonika warmińskiego i astronoma Mikołaja Kopernika. Do czasu poszukiwań archeologicznych, nie było wiadomo, w którym miejscu katedry Kopernik spoczywa. Po identyfikacji szczątki astronoma zostały uroczyście pochowane w sarkofagu pod szklaną posadzką, po prawej stronie głównej nawy.

 

Źródło: Polskie Radio.pl

Wernisaż w ratuszu

Wernisaż w ratuszu

Panią Bożenę Rokicką suchaczanie znają z racji  przynależności do terenowego KERiI, w którym działa aktywnie na rzecz sołectwa od kilku lat. Nie wszyscy jednak wiedzą o jej malarskim talencie. Artystka maluje przede wszystkim farabmi olejnymi, a tematyka jej prac jest bardzo różnorodna. Jeden z obrazów można było podziwiać na 25. Finale WOŚP gdzie był przedmiotem licytacji, a teraz jest okazja obejrzeć ich więcej. Uniwersytet Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu zorganizował wystawę prac swoch studentów. Wersnisaż miał miejsce 6 bm. w elbląskim ratuszu miejskim. Wystawa dostępna jest dla zwiedzajacych w godzinach otwarcia placówki. Są tam prace nie tylko Pani Bożeny Rokickiej; obrazy pełne serdeczności, nostalgii i wyszukanych barw. 

 

msj      

Zlot motocyklowy w Tolkmicku

Zlot motocyklowy w Tolkmicku

XIII Międzynarodowy Zlot Motocyklowy odbędzie się w dniach 2-4 czerwca 2017 roku w Tolkmicku. Organizatorem jest klub "Kardan", który już rozpoczął prace nad tegorocznym programem imprezy. 

 

msj

Kolizja na Wielmoży

Kolizja na Wielmoży

Kiedy jest ślisko, to tak się zdarza - i nie powinno to specjalnie dziwić - że zimą dochodzi do mniej lub bardziej groźnych kolizji. W dniu dzisiejszym, tj. 8 bm. W Suchaczu około godz. 10.30 na ul. Wielmoży piaskarka wpadła w poślizg i zderzyła się z nadjeżdżającym z naprzeciwka autobusem rejsowym Noir. Uszkodzony autobus zabrała pomoc drogowa, a piaskarka podążyła dalej do odśnieżania... Kolizja była niegroźna, ale kierowcę autobusu z urazem nogi zabrało pogotowie ratunkowe. Trzem pasażerom nic się na szczęście nie stało.

 

Zobacz zdjęcia na FB: Kolizja na Wielmoży 

 

msj

W obiektywie Roberta Hajduka

W obiektywie Roberta Hajduka

I Mistrzostwa Polski rozegrane w miniony weekend (4-5 lutego br.) znacznie przybliżyły żeglarstwo lodowe. Zainteresowani mogli obejrzeć regaty na żywo na Zalewie Wiślanym w pobliżu Tolkmicka. Zawody odbywały się dość daleko od brzegu i nie były jednak dobrze widoczne. Można to teraz nadrobić oglądając piękną kolekcję zdjęć wykonanych przez Roberta Hajduka. Zachęcam, bo fotografie są naprawdę wspaniałe.

 

Zobacz album na FB: W obiektywie Roberta Hajduka

 

msj

Jerzy Sukow w Ministerstwie Sportu i Turystyki

Jerzy Sukow w Ministerstwie Sportu i Turystyki

Zawsze miło czyta się o sukcesach znajomych. Można tak powiedzieć np. o Jerzym Sukowie, znanym przede wszystkim ze swego szefowania w Stanicy Wodnej w Nadbrzeżu. Mało ludzi jednak wie, że Pan Jerzy to niezwykle utalentowany żeglarz i ... trener żeglarstwa lodowego. 

 

Wielką jego zasługą było perfekcyjne przygotowanie kadry narodowej do udziału w bojerowych Mistrzostwach Świata (World Championship – DN North America - IDNIYRA) rozegranych 25 stycznia 2017 r. na jeziorze Kegonsa (USA). Podopieczni trenera: Karol Jabłoński i Michał Burczyński zajęli tam najwyższe pozycje. Te spektakularne zwycięstwa zauważone zostały przez polskie Ministerstwo Sportu i Turystyki, które zorganizowało specjalne spotkanie z bohaterami lodowych regat, opisując to na swojej stronie internetowej:

  
W dniu 2 lutego 2017 r. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki pan Jan Widera spotkał się z medalistami Mistrzostw Świata w klasie DN (bojery), które zostały rozegrane 25 stycznia 2017 r. na jeziorze Kegonsa (USA): Karolem Jabłońskim i Michałem Burczyńskim. W spotkaniu udział wzięli także trener medalistów pan Jerzy Sukow oraz Sekretarz Generalny Polskiego Związku Żeglarskiego pan Zbigniew Stosio.
        Karol Jabłoński zdobył tytuł mistrza świata już po raz jedenasty i po raz czwarty z rzędu. To światowej klasy żeglarz zawodowy,  skipper, sternik i menedżer profesjonalnych projektów żeglarskich, żeglarz lodowy. Jeden z najwszechstronniejszych  żeglarzy zawodowych świata, który odniósł sukcesy w żeglarstwie morskim, meczowym i lodowym. Sternik hiszpańskiego Teamu Desafio Espańol w regatach o Puchar Ameryki. Wielokrotny mistrz i medalista mistrzostw świata oraz Europy. Uznany, szanowany i respektowany w międzynarodowym środowisku żeglarstwa zawodowego za prezentowany poziom sportowy i wyjątkowy talent żeglarski. Od ponad 30 lat regularnie bierze udział w  regatach na akwenach całego świata reprezentując lub prowadząc międzynarodowe profesjonalne zespoły żeglarskie.
         Michał Burczyński, który zajął III miejsce, to jednocześnie dwukrotny mistrz świata i dwukrotny mistrz Europy w żeglarstwie lodowym i najmłodszy w historii medalista MŚ w klasie DN. Z bojerami związany rodzinnie – jego ojciec, Piotr Burczyński, był także wielokrotnym medalistą imprez mistrzowskich.

 

Źródło: MSiT

Więcej o Bojerowych Mistrzostwach Świata: DN North America 

 

Na zdjęciu (od lewej): Jerzy Sukow, Zbigniew Stasio, Karol Jabłoński, Jan Widera

Wygenerowano w sekund: 3.96
12,873,467 unikalne wizyty